W trakcie wypoczynku w Tatrach, pewien policjant z Katowic, st. post. Rajan Hudaszek, mimo że nie był na służbie, wykazał się niezwykłą czujnością i gotowością do niesienia pomocy. Gdy wędrując szlakiem do Morskiego Oka, zauważył rannego turystę, nie wahał się ani chwili. Po upadku mężczyzna doznał poważnego urazu nogi i potrzebował natychmiastowej pomocy.

Bezpieczeństwo i szybka reakcja na miejscu

Bez chwili zwłoki, Hudaszek przystąpił do działania. Udzielił pierwszej pomocy, co było kluczowe w sytuacji wymagającej szybkiej reakcji. Aby zapobiec wychłodzeniu poszkodowanego, zadbał o jego odpowiednią izolację od zimna, co ma szczególne znaczenie w górskich warunkach, gdzie temperatura może gwałtownie spadać.

Wsparcie i organizacja akcji ratunkowej

Policjant wykazał się także umiejętnością koordynacji działań ratunkowych. Skontaktował się z ratownikami TOPR, informując ich o sytuacji, co pozwoliło na szybkie zorganizowanie akcji ratunkowej. W międzyczasie, Hudaszek oferował wsparcie psychiczne rodzinie rannego, co było nieocenione w trudnym momencie, w którym się znaleźli.

Współpraca z ratownikami

Po przybyciu ratowników, Hudaszek nie zakończył na tym swojej pomocy. Zaangażował się w transport poszkodowanego, pomagając bezpiecznie przetransportować go do pojazdu ratowniczego. Jego zaangażowanie i profesjonalizm były widoczne na każdym etapie akcji.

Przykład odpowiedzialności poza służbą

Ta sytuacja pokazuje, że odpowiedzialność i gotowość do działania nie kończą się wraz z zakończeniem służby. St. post. Rajan Hudaszek udowodnił, że prawdziwa służba to coś więcej niż mundur. Jego czujność i determinacja stały się przykładem dla innych, jak ważne jest, by w każdym momencie być gotowym do niesienia pomocy.

Źródło: facebook.com/SlaskaKWP