Pałac Donnersmarcków w Siemianowicach Śląskich
W centrum Siemianowic Śląskich, w otoczeniu miejskiego parku, stoi jeden z największych pałaców w Polsce. To rezydencja, która od XVII wieku przetrwała burzliwe dzieje Śląska, zmieniała właścicieli, była świadkiem rozkwitu przemysłowego regionu i niemal zamieniła się w ruinę. Pałac Donnersmarcków – bo o nim mowa – to miejsce z historią równie fascynującą co jego architektura łącząca barokowe dachy, klasycystyczne fasady i neogotyckią wieżyczkę.
Dziś pałac przechodzi kolejną transformację. Po latach upadku i niepewności w grudniu 2024 roku kupił go za blisko 14 milionów złotych koncern hotelowy ARCHE, specjalizujący się w ratowaniu zabytkowych obiektów. To daje realną szansę, że kompleks pałacowo-parkowy odzyska dawną świetność.
- Fascynująca historia od XVII wieku
- Unikalna architektura łącząca style
- Piękny park wokół pałacu
- Możliwość zwiedzania z przewodnikiem
- Szansa na odkrycie w trakcie renowacji
Historia pałacu – od Mieroszewskich do Donnersmarcków
Najstarsza część pałacu powstała w XVII wieku. Budowę rozpoczął prawdopodobnie ród Mieroszewskich herbu Ślepowron, którzy byli właścicielami miejscowych dóbr od XVI wieku. Z tamtego okresu pochodzi północne skrzydło nakryte charakterystycznym łamanym dachem mansardowym, zwanym polskim – to barokowa część budowli, która przetrwała do dziś.
W 1692 roku dobra sprzedał Stanisław Mieroszewski. Przez jakiś czas właścicielem był Bogusław Hunter von Grandon, który według niektórych badań mógł być odpowiedzialny za powstanie najstarszych części kompleksu. W 1718 roku pałac kupuje Juliana Maksymiliana Coob von Neyding, a po jej śmierci trafia w ręce jej syna – Karola Henckela von Donnersmarck.
To jednak dopiero jego syn, Łazarz Henckel von Donnersmarck, uczynił siemianowicki pałac stałą rezydencją rodu. Wcześniej Donnersmarckowie mieszkali w bytomskim ratuszu. Od 1768 roku pałac stał się oficjalną siedzibą tej niezwykle bogatej i wpływowej rodziny przemysłowców śląskich, która dokonała największej rozbudowy obiektu.
Około 1830 roku, za czasów Hugona I Henckela von Donnersmarck, pałac zyskał dzisiejszy kształt. Powstały wtedy zachodnie skrzydła – dwukondygnacyjne budynki z trójosiowymi ryzalitami pośrodku fasad, utrzymane w stylu klasycystycznym.
Pod koniec XIX wieku Donnersmarckowie przekazali pałac spółce „Zjednoczone Huty Królewska i Laura” i przenieśli się do innych rezydencji – w Krowiarakach, Nakle Śląskim, Wolfsbergu i Brynku. To był początek długiej historii zmian właścicieli i stopniowej degradacji obiektu.
Burzliwy XX wiek – od przepychu do zniszczenia
W latach 1921–1926 zespół pałacowy przeszedł gruntowną modernizację. Ostatnim prominentnym lokatorem był Józef Kiedroń – były minister w rządzie Władysława Grabskiego, który w latach 1926–1932 pełnił funkcję dyrektora Górnośląskich Zjednoczonych Hut Królewska i Laura.
Największe zniszczenia przyniósł jednak czas okupacji niemieckiej. Władze nakazały przebudować reprezentacyjne sale na małe pokoje biurowe i wybić nowe otwory okienne. Zabytkowy wystrój został w znacznym stopniu zniszczony – strata, której nie da się już odwrócić.
Po wojnie pałacem rozporządzała kopalnia Siemianowice, w 1990 roku kompleks przejęły władze miejskie. W 2005 roku z bonifikatą kupiła go firma Silesia, która opracowała plan adaptacji na hotel. Rozpoczęto remont w 2009 roku, ale obiekt wciąż zmieniał właścicieli – w 2011 kupił go Prestige Residences, w 2013 Grupa Saternus, potem Inspiration Point.
Co zobaczyć – architektura pełna kontrastów
Pałac Donnersmarcków zachwyca mieszanką stylów architektonicznych nawarstwionych przez wieki. Najstarsza północna część z barokowym dachem polskim to najcenniejszy fragment kompleksu. Od wschodu przylega do niej budynek bramny z wieżą zwieńczoną również barokowym hełmem z latarnią – to właśnie przez tę bramę wchodzi się na mały dziedziniec pałacowy.
Zachodnie skrzydła, powstałe w XVIII i XIX wieku, są utrzymane w stylu klasycystycznym. To dwukondygnacyjne budynki z charakterystycznymi ryzalitami – wystającymi częściami fasady – które nadają całości harmonijny wygląd. W jednym z narożników można zauważyć neogotyckią wieżyczkę, dodaną podczas jednej z późniejszych modernizacji.
Kubatura głównego korpusu wynosi ponad 23 tysiące metrów sześciennych. To jeden z największych pałaców w Polsce, choć jego potencjał przez dziesięciolecia pozostawał niewykorzystany.
Kompleks otacza park, który dziś stanowi część Parku Miejskiego w Siemianowicach Śląskich. Łączna powierzchnia zespołu pałacowo-parkowego to ponad 3,5 hektara. Na terenie znajduje się również figura świętego Jana Nepomucena – element historycznego wyposażenia.
Browar Pałacowy i kawiarnia – życie wraca do pałacu
Przez pewien czas w częściowo odnowionym pałacu działał Browar Pałacowy – rzemieślniczy browar warzący piwo według Bawarskiego Prawa Czystości z 1516 roku. Można było tu skosztować Pałacowego Pilsa, Dunkla, Jasnego Lagera i Bursztynowego Lagera. Wraz z browarem funkcjonowała kawiarnia.
Obiekt był otwarty: od poniedziałku do czwartku oraz w niedzielę w godzinach 11:00-20:00, a w piątki i soboty do 22:00. Niestety, po ogłoszeniu upadłości przez spółkę Inspiration Point w 2024 roku działalność została zawieszona. Teraz, po przejęciu przez grupę ARCHE, wszystko wskazuje na to, że pałac znów ożyje – tym razem jako hotel lub kompleks kulturalno-hotelowy.
Nowy właściciel, nowe nadzieje
We wrześniu 2024 roku syndyk masy upadłości wystawił pałac na sprzedaż za cenę wywoławczą 11,3 miliona złotych. Prawie trzy miliony więcej zaoferowała grupa ARCHE – w grudniu 2024 roku kupiła cały kompleks za blisko 13,84 miliona złotych brutto.
ARCHE to firma specjalizująca się w rewitalizacji zabytków. W jej portfolio znajdują się między innymi Pałac i Folwark Łochów, Zamek Janów Podlaski, Dwór Uphagena w Gdańsku czy Cukrownia Żnin. Nowi właściciele zapowiadają dokończenie rewitalizacji i przywrócenie pałacowi dawnego blasku.
To nie pierwsza próba ratowania siemianowickiego zabytku, ale tym razem szanse są większe niż kiedykolwiek. ARCHE ma doświadczenie i kapitał, a obiekt w 2016 roku został wpisany do Lokalnego Programu Rewitalizacji, co otworzyło drogę do funduszy unijnych.
Dla kogo to miejsce i jak je zwiedzić
Obecnie pałac można podziwiać głównie z zewnątrz. Spacer wokół kompleksu i po Parku Miejskim to dobry pomysł dla miłośników historii i architektury. Warto zajrzeć przez bramę na dziedziniec, obejść budynek dookoła i zwrócić uwagę na detale architektoniczne – barokowy dach polski, klasycystyczne fasady, wieżę bramną.
Gdy tylko zakończy się rewitalizacja i obiekt zostanie otwarty dla zwiedzających (prawdopodobnie jako hotel lub centrum kulturalne), będzie to miejsce dla szerokiego grona odbiorców. Rodziny z dziećmi znajdą tu przestrzeń do spacerów w parku, miłośnicy historii – fascynującą opowieść o śląskim przemyśle i arystokracji, a ci szukający spokoju – klimatyczne wnętrza z historią.
Jak dojechać do Pałacu Donnersmarcków
Pałac znajduje się przy ulicy Chopina w Siemianowicach Śląskich, w samym centrum miasta, w Parku Miejskim. Z Bytomia i od strony Będzina najwygodniej dojechać drogą krajową nr 94, a następnie ulicą Zwycięstwa i Śląską, która prowadzi bezpośrednio pod pałac.
Z Katowic najlepiej jechać drogą nr 79, następnie Aleją Korfantego i ulicą Katowicką, potem Staszica do ulicy Śląskiej. Stamtąd ulica Spacerowa doprowadzi do ulicy Chopina, gdzie można bezpłatnie zaparkować przy bramie pałacowej prowadzącej na dziedziniec. Parking jest dostępny cały czas i nie wymaga opłat.
Pierwotnie pałac układał się w czworobok. Południowe skrzydło, które prawdopodobnie było przeznaczone dla służby, rozebrano w 1934 roku ze względu na zły stan techniczny.
Adres: ul. Chopina 11-17, Siemianowice Śląskie
Parking: bezpłatny przy ulicy Chopina
Zwiedzanie: obecnie obiekt zamknięty, można oglądać z zewnątrz przez cały rok
Czas zwiedzania: spacer wokół pałacu i po parku zajmie około 30-45 minut
Cena: bezpłatnie (do momentu otwarcia wnętrz po zakończeniu rewitalizacji)
Warto śledzić informacje na temat postępów prac rewitalizacyjnych – gdy pałac zostanie otwarty dla zwiedzających, będzie to bez wątpienia jedno z ciekawszych miejsc na turystycznej mapie Górnego Śląska. Historia rodu Donnersmarcków, architektura pełna kontrastów i nowa funkcja obiektu mogą uczynić z niego prawdziwą perełkę regionu.
